„Znowu jesz to samo?”, „Nie nudzi Cię chodzenie tą samą drogą?”, „Serio, musisz umyć szklankę trzy razy?”. Jeśli słyszysz te pytania częściej niż „Dzień dobry”, to gratulacje – masz swój własny, niezawodny algorytm na życie.
Dla świata neurotypowego rutyna kojarzy się z nudą i brakiem spontaniczności. Dla nas rutyna to **kotwica**. To sposób na to, by nasz mózg, który i tak przetwarza 500% więcej danych sensorycznych niż inni, nie musiał tracić energii na podejmowanie zbędnych decyzji.
Bezpieczny start systemu
Poranek to najtrudniejszy moment dnia. Wszystko jest nowe, światło jest za jasne, a poduszka zostawiła dziwny ślad na policzku. Tutaj rutyna wchodzi cała na biało. Picie kawy z dokładnie tej samej, zielonej filiżanki (tej z wyszczerbionym uchem, którą wszyscy chcą wyrzucić, a Ty ją kochasz) to nie natręctwo. To sygnał dla mózgu: „Hej, systemie operacyjny, wszystko jest pod kontrolą. Możemy zaczynać”.
Efekt oszczędzania baterii
Wyobraź sobie, że Twój mózg to smartfon. Każda nowa sytuacja, niespodziewany telefon czy zmiana trasy do sklepu to aplikacje, które „żrą” baterię w tempie ekspresowym. Rutyna to tryb oszczędzania energii. Kiedy wiesz dokładnie, co zjesz na obiad i o której godzinie usiądziesz do komputera, zostawiasz sobie zapas energii na rzeczy ważne – na Twoje pasje, pracę czy relacje.
Złota myśl Aszparagusa:
Spontaniczność jest super, pod warunkiem, że została zaplanowana z dwutygodniowym wyprzedzeniem i uwzględnia czas na regenerację w ciemnym pokoju.
Rytuały, które koją
Czasami rutyna przybiera formę rytuałów. Układanie przedmiotów pod kątem prostym, sprawdzanie trzy razy, czy drzwi są zamknięte, albo sortowanie skarpetek kolorami. Czy to zabawne? Czasem tak. Czy jest potrzebne? Absolutnie. To nasz sposób na porządkowanie chaosu, którego w świecie zewnętrznym jest po prostu za dużo.
Jak o tym mówić innym?
Kiedy ktoś mówi Ci, że „powinieneś być bardziej elastyczny”, uśmiechnij się i powiedz: „Dzięki mojej rutynie mam siłę na rozmowę z Tobą”. Nie bój się bronić swoich przyzwyczajeń. One są Twoim narzędziem do pracy, Twoim komfortem i Twoją unikalną cechą.
Więc następnym razem, gdy ktoś zapyta, dlaczego znów robisz to samo, odpowiedz po prostu: „Bo to działa”.
Redakcja Aszparaguski.pl
Miejsce, gdzie rutyna jest powodem do dumy.